Ilustracja · 7 min czytania
Ilustracja to dziedzina sztuki
Czy ilustracja jest sztuką równą malarstwu? Subiektywny pogląd ilustratorki na to, dlaczego ilustracja zasługuje na miano dzieła sztuki.
· Anna Karwala
Miło mi Cię gościć w mojej pracowni - przynajmniej tej tekstowej. Chcę przybliżyć Ci, czym zajmuje się ilustratorka, i podzielić się myślą, która powraca u mnie regularnie: czy ilustracja zasługuje na miano dziedziny sztuki? Będę opisywać własne doświadczenia, ale postaram się też poszerzyć temat o ogólne refleksje o sztuce i rękodziele, żeby każdy znalazł tu coś dla siebie.
To mój pierwszy wpis na blogu i specjalnie wybrałam ten temat. Bo zanim zaczniemy rozmawiać o briefach, procesach, technikach czy konkretnych projektach, chcę powiedzieć wprost, gdzie według mnie stoi ilustracja w hierarchii sztuk.

Ilustracja na tle sztuki
Na początek chciałabym rozwikłać pewną, z pozoru banalną, kwestię - relację ilustracji ze sztuką. Spotykałam się wielokrotnie z umniejszaniem wartości ilustracji na tle typowego malarstwa czy rysunku. Z ilustracją jest ten “problem”, że trudno ją przyporządkować do konkretnej dziedziny - charakteryzuje się zupełną dowolnością technik.
Ja odbieram to jako wielki plus. Ilustracja jest samodzielna i nie daje się zaszufladkować.
Ta świadomość daje mi wiele swobody w tworzeniu. Bez wyrzutów sumienia mogę przyznać miano dzieła sztuki zarówno niedbałemu gryzmołowi na marginesie, jak i ogromnemu malunkowi na płótnie. Autonomiczny charakter ilustracji i niemożność jej sztywnego zaklasyfikowania to dla mnie źródło artystycznej wolności, nie jej braku.
Dlaczego dowolność technik to siła
Malarstwo ma swoje kanony, rysunek ma swoje, grafika użytkowa też. Ilustracja nie ma jednego “właściwego” sposobu - można ją robić ołówkiem, akwarelą, olejami, tabletem, kolażem, ze zdjęć, w 3D. Wszystko może być ilustracją, jeśli służy celowi i komunikuje to, co ma komunikować.
To brak ograniczeń, który dla niektórych wydaje się słabością klasyfikacyjną, a w praktyce jest największą zaletą.
Moja własna droga przez sztukę
Na początku swojej drogi dużo malowałam tradycyjnie - realistycznie, farbami olejnymi z natury. Co bardzo mi się przydało. Z perspektywy czasu uważam jednak moje obecne ilustracje za znacznie bardziej wartościowe.
Mam duży sentyment do starych pejzaży sprzed kilku lat. Widzę też wyraźnie, że studiowanie natury dało mi solidną wiedzę o świecie, którą teraz swobodnie wykorzystuję. Nauczyło mnie:
- jak zachowuje się światło w różnych warunkach pory dnia i pogody
- jak dobierać kolory, żeby budowały konkretną atmosferę
- jak konstruować przestrzeń i perspektywę bez błędów
- jak obserwować detal i decydować, co pominąć
- jak czytać proporcje natury i przekładać je na pracę
Nie muszę już podglądać natury, żeby coś stworzyć - ale robię to ciągle, bo zawsze zdarza mi się odkryć coś nowego. Obserwacja to dla mnie codzienna higiena warsztatu.

Edukacja, która zostaje
Wiedza zdobyta w tradycyjnym malarstwie jest fundamentem, na którym buduję obecne ilustracje. To znak rozpoznawczy moich prac - widać w nich osadzenie w realiach, nawet kiedy idę w stronę uproszczenia czy stylizacji. Bez tego doświadczenia trudno byłoby mi wiedzieć, kiedy upraszczam świadomie, a kiedy z braku umiejętności. Tradycja edukacyjna polskich uczelni artystycznych - jak Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie - od pokoleń kładzie nacisk właśnie na te fundamenty.
A czym dla mnie jest ilustracja
Szczerze mówiąc - to bardzo trudne pytanie, nawet dla mnie. W ogólnych, encyklopedycznych definicjach powtarza się sformułowanie, że jest to graficzne uzupełnienie tekstu. Mnie takie wyjaśnienie zupełnie nie wystarcza.
Pojmuję ilustrację szerzej - jako ogólne zilustrowanie myśli. Ilustracja może istnieć sama w sobie, nie potrzebuje tekstu. Jej cechy to przede wszystkim:
- narracyjność - przedstawia relacje między postaciami lub obiektami
- opisowość - dosłownie pokazuje to, co autor chciał przekazać
Ale chwila - można te cechy przypisać również malarstwu. Racja. Dlatego naprawdę występująca różnica to moim zdaniem nastawienie na reprodukcję, na dotarcie do szerokiej publiczności.
Ilustracja wychodzi do ludzi
Ilustracja nie chowa się w galeriach - wychodzi do ludzi. Lubi być wszędzie tam, gdzie ludzie się przebywają:
- w książkach na półce w domu
- na koszulkach noszonych codziennie
- na kubkach do porannej kawy
- na papierku od cukierka, który dziecko zerwie i wyrzuci
- na opakowaniach produktów, które trafiają do sklepów
- na plakatach w przestrzeni publicznej
- na ekranach telefonów, w aplikacjach, w mailach
Ta demokratyczność medium wynika z jej wewnętrznej natury. Ilustracja jest stworzona, żeby się mnożyła, reprodukowała, docierała wszędzie. Każda jej kopia jest pełnoprawna - nie ma jednego “oryginału”, który jest “lepszy”.

Subiektywny wybór
Moja ilustracja interpretuje świat i go upraszcza. Skupiam się na tym, żeby jak najdosadniej pokazać coś, co mnie zainspirowało - w sposób całkowicie subiektywny. To jest moc tego zawodu - mam pełną swobodę interpretacji, ograniczoną tylko własnymi decyzjami warsztatowymi i potrzebami konkretnego projektu.
Subiektywizm to nie wada - to istota. Realistyczne odwzorowanie świata zostawiam fotografii. Ilustracja ma robić coś innego: pokazywać świat przepuszczony przez pryzmat autorskiej wrażliwości.
Co to oznacza w praktyce
W praktyce oznacza to, że każda ilustracja, którą robię, jest moim wyborem. Wybieram, co podkreślić, a co pominąć. Wybieram, jakich barw użyć, żeby przekazać konkretną emocję. Wybieram, w którą stronę uprościć - czy w stronę abstrakcji, czy w stronę bajkowości, czy w stronę realizmu.
Część moich prac trafia później do prywatnych wnętrz jako plakaty na ścianę - i to też jest forma kontaktu ilustracji z odbiorcą. Ilustracja, która wisi nad biurkiem czy nad łóżkiem dziecka, działa codziennie, drobnymi dawkami - nie tylko podczas jednorazowej wizyty w galerii.
Dlaczego to jest sztuka
I dlatego, gdy ktoś pyta mnie, czy ilustracja to “prawdziwa” sztuka, odpowiadam bez wahania: tak. Z całą dowolnością techniki, z całym nastawieniem na komunikację, z całym subiektywizmem twórcy.
To sztuka, która ma cel praktyczny - ale to nie odbiera jej artystycznej wartości. Architektura też ma cel praktyczny. Muzyka filmowa też. Plakat też. A nikt poważny nie kwestionuje, że to są dziedziny sztuki użytkowej.
Sztuka funkcjonalna vs sztuka dla sztuki
Można wyróżnić dwie szerokie kategorie sztuki:
- sztuka dla sztuki - istnieje sama dla siebie, służy ekspresji, kontemplacji, refleksji
- sztuka funkcjonalna - służy określonemu celowi, ale wykonana z autorską wrażliwością
Obie są pełnoprawne. Obie wymagają talentu, warsztatu, wieloletniej pracy. Obie mogą być wybitne lub przeciętne. Hierarchia, która stawia jedną nad drugą, jest sztuczna i wynika z konkretnego momentu historycznego, nie z realnej różnicy wartości.
Co dalej na blogu
W kolejnych wpisach będę pisać o konkretach - jak wygląda mój proces ilustrowania książki, jak przygotować dobry brief, czego unikać przy zamawianiu ilustracji, jakie narzędzia warto znać. Ale ten pierwszy tekst chciałam poświęcić fundamentowi - mojemu przekonaniu, że to, co robię, jest sztuką.
Bo bez tego założenia trudno robić tę pracę uczciwie. Można rzemiosło robić rzemieślniczo, ale ilustracja, która ma poruszać czytelnika, wymaga czegoś więcej. Wymaga autorskiej decyzji, że to, co tworzę, ma znaczenie. Że ma prawo istnieć poza komercyjnym kontekstem. Że za 10 lat ta ilustracja w czyjejś książce nadal będzie się broniła - nie dlatego, że “zrobiona porządnie”, ale dlatego, że “ktoś to zrobił z głowy i z serca”.
Masz pytanie o moją pracę lub projekt? Napisz do mnie - odpowiadam w 48 godzin.
Podobne w ilustracja
Wszystkie ilustracja →
Ilustracja
Jak wydać książkę dla dzieci - kompletny przewodnik
Co trzeba wiedzieć, żeby wydać książkę dziecięcą - wydawnictwo vs self-publishing, redakcja, ilustracje, druk, ISBN, dystrybucja i promocja. Krok po kroku.
Ilustracja
Jak przygotować brief dla ilustratora - poradnik dla autorów
Brief to fundament współpracy z ilustratorem. Co powinien zawierać, czego unikać, jak opisywać postaci i sceny - praktyczny przewodnik dla autorów książek dziecięcych.
Ilustracja
Psychologia koloru w ilustracjach dla dzieci
Jak kolory wpływają na odbiór ilustracji przez dzieci. Ciepłe i chłodne barwy, kontrasty, paleta według wieku - praktyczny przewodnik dla autorów.
Zacznij projekt
Masz projekt? Pogadajmy.
Robię sztukę, która zostaje - z emocją i uwagą do każdego projektu. Książka, wesele, event firmowy - wszystkie zaczynają się tak samo: zapytanie, rozmowa, decyzja. Pisz wprost do mnie - pracownia Bujnowłosa to ja i kilkanaście lat praktyki.